♥♥ kom bak! x3 ♥♥
♥ piątek, 23 listopada 2007 20:47:33
Uff, bałam się, że będzie
porzuconyYay, kochany mylog XP
Yhm. Ninniejszym zaświadczam, że żyję. Wciąż żyję i na domiar złego nawet mam się dobrze. Chyba. Ech. Nie, zdecydowanie nie mam się dobrze... x.x"
...Ale nevermind XD
Jak już niektórym wiadomo, za mną pierwszy test próbny. Cóż, nie powiem, żeby wyniki mnie wybitnie zadowalały... A już napewno z cz. ścisłej. Ale nie rozpaczam. Tudzież nie histeryzuję. W ogóle nic nie robię, co tu ściemniać będę. Taak. Przeca każdy wie, że to świat od zawsze musi się kręcić, bo ja stoję w miejscu. Tak, właśnie, zważając, że... *zaczyna gadać od rzeczy*
I dlatego jest ważne, żebyśmy jedli warzywka. Owoce też. Ale marchwi nie, marcher to ścierwo ["je***a marchew!" © by baba spotkana w Lidlu]
Aj, dziś etap szkolny olimpiady polonistycznej. Że brałam udział, chyba wspominać nie muszę. Przyznam, było inaczej niż zazwyczaj w konkursach tego pokroju. Teraz sama nie wiem, jak oceniać swoje szanse, wszystko stuprocentowo w gestii sprawdzających i ich "widzimisię". Serio, jak ja tego nie znoszę...
*patrzy, czy nikt nie patrzy... Okej, nikt nie patrzy* Bo wiecie... ż... że moja polonistka mnie nie lubi? I że była tak dziwnie zdziwiona na wieść, że chcę startować? Noż. Ale... mam ochotę pokazać pazur i zdobyć te błogosławione 80%, wtedy już nic na mnie nie będzie miała, a co! XD
Yay, marzenia... ;PP
Do tego w poniedziałek druga [para]olimpiada. Tym razem z angielskiego. Pomijając, że tak naprawdę w ogóle się nie uczyłam... to pewnie mam jakieś szanse. Jak każdy, nie?
No dobra, przecież wiem, że nie.
Kończąc temat szkoły... choć też nie zupełnie, jutro do Wawki ^o^
Hai, wycieczka szkolna. Szlakiem powstania warszawskiego. Moja wycha chyba nie wie, na co się znowu porywa...
*maniacal laugher*
Nie, tak na prawdę, jesteśmy dobrą klasą. Sama przeca tak dobrze o nas mówi zawsze ;3
Pobudka ok. 3.00-4.00, och, już to widzę. Bo wyjazd spod szkoły 4.45, takie poświęcenie z naszej strony, aby dojechać w miarę wcześnie i tym samym mieć cały dzień przed sobą. Ajj, ale będzie dobrze. Musi.
A pewnie. W końcu zbliża się grudzień, a Amna wie już chyba, co pragnie dostać od świętego Kyołaja *;*
Od dawna poluję na "Death Note'a", tom drugi. Tak samo, jak na Usagiego. Aj, byłam w tym roku wyjątkowo grzeczna, nie liczę przecież na gwiazdkę z nieba.
Yhm...
Notka znowu jakby bez polotu. A, bo się dziecku nie chciało.
Nie umiem XD
[edited: 25 XII]
♥ ~
♥ Dodaj komentarz
2 komentarzy
|
dixanadu (niedziela, 25 listopada 2007, 20:25:30) |
|
|
U mnie z testami cały czas było po równo na matmę i polski. I tak zostało do końca ^^"
Ja się za to boję, jak się zacznie jakaś olimpiada, bo polonistka pewnie będzie chciała, żebym wzięła udział.
Drugi tom Death Note poproszę sobie od kogoś na Mikołajki, na przykład na te klasowe ^.~
Rękawiczek bez palców jest mnóstwo, nawet niektóre mi się podobają, ale właśnie i tak ręce za bardzo mi marzną, żebym takie nosiła.
Z fav zostałaś usunięta ze względu na swoją nieobecność. Od sierpnia minęło już trochę czasu, ne?
Pozdrawiam
~Nemezis
|
~ * ~
|
maly-zolty-domek (piątek, 15 lutego 2008, 01:58:49) |
|
|
Yarek:
Hej!
Pamietam, ze tez sie balem egzaminu. Ale spoko, poczekaj na mature, albo sesje na studiach :P To dopiero zapiernicz :D
Jako że czasami do nas zagladasz, zapraszam do przeczytania nowej notki :P
Pozdrawiam!
|
~ * ~