view || add


¤ Myself ¤



{akcja}
~~
~hug ~♥
about


i n f o

♪ autor;
html: mła XD
graphics: near here
♪ time : długo... v_v
♪ lyrics: "Human Behaviour" by Bjork

and only for ♪
m y s e l f


♥♥ gorzej. ♥♥
♥ niedziela, 26 sierpnia 2007 23:53:13


Wakacje, wakacje... A ja będę inna i powiem, że mi wystarczy. I że prawdę mówiąc chcę wrócić do szkoły.

*kryje się przed deszczem trampków rzucanych przez tych, co myślą inaczej*
No, ale obawiam się, że to prawda. Ciekawe, po jakim czasie mi przejdzie __^__
Tak, zgadliście: trochę mi gorzej. Ale i tak staram się kontrolować... No, bynajmniej staram się starać.


To może opowiem w skrócie co i jak?
Lipiec - obóz, na którym to miałam przyjemność poznać kilku fajnych ludzi. Tych "mniej fajnych" również... Ale zdecydowanie wolę się nad nimi nie rozczulać. [w końcu chyba nie każdemu dane jest choć udawać, że się jest mądrym? Przepraszam, musiałam to napisać XD]
No i sierpień - Kołobrzeg, morze, plaża, słonko, woda i te sprawy =3 [rety, ale to słodko zabrzmiało... >.>]
I nieszczęsny koncert Diru, którego nawet nie miałam okazji zobaczyć na własne oczy... Aww... v.v Smutno mi, naprawdę.
I w końcu... *werble* koniec wakacji.
Wiem, że to niezupełnie koniec, ale jeśli ostatni tydzień zleci tak szybko, jak cała reszta, to chyba będzie mi to bez różnicy...

♥ ~
komentarze [10]



♥♥ .human behaviour. ♥♥
♥ czwartek, 9 sierpnia 2007 10:55:58


Noż. Patrzę na bloga, a tu znowu bite dwa miechy bez notki.
Gomen v.v Nie, nie będę prawić, że nie było czasu ani, że się poprawię, o, nie liczcie na to. Ale zaraz, ktoś się przejął w ogóle? Poza mną, rzecz jasna.
Pytanie retoryczne. Nevermind XD


Nowy lay, jak widać. Faza na Bjork, a czemu nie! Chyba najprostrzy szablon, jaki kiedykolwiek miałam okazję zrobić ^^
Nerwów przy ustawianiu tła straciłam tyle, że w rezultacie zostawiłam bez. Ha! To się nazywa inteligentna amna. Bardzo miło poznać, neh =3

Wczoraj po południu... a może to był już wieczór? Nie jestem pewna. Po 18.00 w każdym razie, wróciłam z wczasów znad morza. Miały być dwa tydognie, a było, zaraz... 10 dni(?)
Ale te 96 godzin jakoś mnie nie smuci, Kołobrzeg to jednak przynudnawe miasto >.> W zasadzie jedynym towarzystwem była moja mama, więc może nie ma się co dziwić. Cieszę się, że obydwie nerwowo wytrzymałyśmy ze sobą wzajemnie. Serio. Po kimś w końcu mam charakterek, nie? XD
Tak sobie teraz myślę, że jedyny raz byłam w wodzie. Ale tak, żeby się głębiej zanurzyć, żeby nie było. Powinno się mnie utopić za to zdaniem niektórych bardziej i mniej normalnych ludzi. Ale nic nie mówię. Taak. Ci-cho-sza!!

Wakacje, wakacje... I w ten sposób dobrnęliśmy do kulminacyjnego, jak by się mogło zdawać punktu.
3 dni do koncertu. Ależ oczywiście, że nie jadę. Psytuli kto?? ;__;
A właśnie, wiecie...? Albo i nie. Ostatnio śniło mi się, że Kyo jest moim ojcem O.o
no coments please v.v
Dochodzę do wniosku, że jednak mam zrytą psychikę. Haai...

♥ ~
komentarze [8]